Darmowa dostawa już od 50 PLN
Darmowa dostawa od 10,00 zł

Race Across America – wrażenia po RAAM i rozmowa z ks. Pawłem Nowakiem

2026-09-08
Race Across America – wrażenia po RAAM i rozmowa z ks. Pawłem Nowakiem

Race Across America to jeden z tych wyścigów, o których łatwo mówi się wielkimi słowami. Kilka tysięcy kilometrów przez Stany Zjednoczone, skrajne temperatury, mało snu, ogromna logistyka i jazda, która trwa dzień po dniu. Z zewnątrz widać przede wszystkim zawodnika na rowerze. Dopiero później okazuje się, jak dużo zależy od ludzi jadących obok, przygotowania sprzętu, jedzenia, samochodów i wszystkich drobnych decyzji podejmowanych po drodze.  

W RAAM wystartował ks. Paweł Nowak. Dla niego był to sposób na spełnienie marzenia o przejechaniu Ameryki, ale też projekt z konkretnym celem charytatywnym, czyli pomocy dzieciom. 

Po powrocie zapytaliśmy go o kilka kwestii związanych z wyprawą. Zapraszamy do lektury :) 

 RAAC_-_1

Skąd wziął się pomysł na start w Race Across America?  

Ks. Paweł Nowak:  
Pomysł na start w Race Across America wyrósł właściwie z dwóch marzeń, które w pewnym momencie połączyły się w jedno. Od dawna chciałem pojechać do Stanów Zjednoczonych, zobaczyć Amerykę, poczuć jej przestrzeń i przemierzyć ją w sposób trochę inny niż zwykły turysta.  

Przełomowym momentem był dla mnie rok 2025 i start w Race Around Austria. Ukończyłem ten wyścig w limicie czasowym, a tym samym zdobyłem kwalifikację do Race Across America. Wtedy po raz pierwszy pomyślałem o tym naprawdę poważnie: skoro pojawiła się taka możliwość, to może właśnie teraz jest moment, żeby spróbować. Warto tu wspomnieć, że kwalifikacja do startu w RAAM była ważna tylko dwa lata.  

I właśnie w ten sposób marzenie zaczęło powoli zamieniać się w konkretny plan.  

 RAAC_-_2

Jak wyglądały przygotowania do tak wymagającego wyścigu?  

Ks. Paweł Nowak:  
Jeśli chodzi o przygotowanie fizyczne, miałem poczucie, że najważniejsze było przede wszystkim utrzymanie formy, którą już wcześniej wypracowałem. Oczywiście nadal trenowałem, ale nie chodziło już o budowanie wszystkiego od początku, lecz raczej o zachowanie odpowiedniego poziomu i wejście w start zdrowym oraz wypoczętym. Z tego też powodu nie miałem jakiegoś specjalnego planu treningowego. Jak to często powtarzam: jeździłem po prostu na rowerze.  

Znacznie większym wyzwaniem okazała się logistyka. Race Across America to nie jest wyścig, na który można po prostu przylecieć z rowerem i stanąć na starcie. Trzeba było zbudować ekipę, znaleźć ludzi gotowych pojechać ze mną przez całe Stany i wspierać mnie dzień i noc. Do tego dochodziły rezerwacje lotów, noclegów, samochodów, transport sprzętu oraz przygotowanie wszystkiego, co mogło być potrzebne przez kilkanaście dni w trasie.  

 RAAC_-_4

Co podczas RAAM okazało się największym wyzwaniem?  

Ks. Paweł Nowak:  
Największym wyzwaniem podczas Race Across America okazał się dla mnie brak snu. Nie upał, choć temperatury dochodziły momentami do około 50 stopni. Nie silny wiatr w Kansas. Nie wysokie góry i długie podjazdy. Najtrudniejsze było funkcjonowanie dzień po dniu przy zaledwie dwóch godzinach snu, a czasem nawet przy jeszcze mniejszej jego ilości.  

Z tym trzeba było nauczyć się żyć w czasie wyścigu. Organizm cały czas domagał się snu i odpoczynku, a jednocześnie trzeba było jechać dalej, podejmować decyzje i zachować koncentrację. Z każdym kolejnym dniem zmęczenie się kumulowało i coraz bardziej dawało o sobie znać.  

Teraz, po zakończeniu RAAM, mogę powiedzieć, że nie jest on tylko próbą siły fizycznej, ale także ogromnym testem psychiki. Na góry i długie godziny na rowerze można się przygotować, ale snu nie da się oszukać. I to właśnie radzenie sobie z jego brakiem było dla mnie najtrudniejszą częścią całego wyścigu.  

 RAAM-male-1    RAAM-male-zmeczenie

Czy był moment, w którym dalsza jazda stanęła pod znakiem zapytania?  

Ks. Paweł Nowak:  
Nie było takiego momentu, w którym naprawdę pomyślałbym, że z powodu mojej słabości, kryzysu czy niedyspozycji będę musiał zakończyć wyścig. Oczywiście na trasie pojawiały się różne trudności i sytuacje, których wcześniej nie dało się przewidzieć, ale dotyczyły one bardziej spraw technicznych i logistycznych niż mojego stanu fizycznego.  

Jedna z takich sytuacji wydarzyła się już drugiego dnia, kiedy przegrzały się silniki w obu naszych samochodach. To był poważny problem, bo w Race Across America samochody i ekipa są właściwie częścią całego systemu, który pozwala zawodnikowi jechać dalej. Taka awaria mogła nas zatrzymać, opóźnić albo mocno skomplikować dalszą jazdę.  

 RAAM-male--zmiana_kola    RAAM-male-ks-pawel-nowak

Jaką rolę w trakcie wyścigu odegrał cel charytatywny?  

Ks. Paweł Nowak:  
Cel charytatywny był dla mnie bardzo ważną, dodatkową motywacją. Oczywiście chciałem ukończyć Race Across America także dla siebie, spełnić własne marzenie i zmierzyć się z tym ogromnym wyzwaniem. Ale świadomość, że ten wysiłek może jednocześnie pomóc innym, nadawała całemu przedsięwzięciu jeszcze głębszy sens.  

W trudniejszych momentach łatwiej było znaleźć w sobie siłę, kiedy wiedziałem, że nie jadę tylko po własny wynik.  

Myślę, że właśnie to połączenie sportowego wyzwania z możliwością zrobienia czegoś dobrego dla innych sprawia, że takie projekty mają dla mnie szczególną wartość.  

Jak ważne było wsparcie zespołu na trasie?  

Ks. Paweł Nowak:  
Wsparcie zespołu podczas Race Across America było absolutnie kluczowe. Bez mojego teamu nie byłbym w stanie ukończyć tego wyścigu. RAAM może z zewnątrz wyglądać jak zmaganie jednego zawodnika, ale tak naprawdę za każdym kolarzem stoi praca całej grupy ludzi.  

Mój zespół był ze mną przez całą trasę. To oni dbali o jedzenie, picie, sprzęt, samochody i wszystkie drobiazgi, o których ja w czasie jazdy nie musiałem już myśleć. Byli właściwie na każde zawołanie i gotowi zrobić wszystko, czego w danym momencie potrzebowałem. Poświęcili swój czas, swoje siły i własny komfort po to, żebym ja mógł dotrzeć do mety.  

Dlatego chciałbym w tym miejscu bardzo serdecznie podziękować każdej osobie, która pojechała ze mną do Ameryki i stała się częścią tego zespołu. To jest także ich ukończony Race Across America. Bez nich ten sukces po prostu nie byłby możliwy.

Bardzo dziękuję Rafałowi, Krzyśkowi, Michałowi, Sylwii, Anecie, Kindze i Natalii.  

Szczególne podziękowania należą się Anecie Lamik, która rok wcześniej, w 2025 roku, jako pierwsza Polka ukończyła Race Across America i zwyciężyła w kategorii kobiet. Jej doświadczenie było dla mnie niezwykle cenne. Dziękuję jej za wszystkie rady, wskazówki i pomoc zarówno przed startem, jak i podczas samego wyścigu. Wiedza kogoś, kto sam przeszedł przez RAAM i zna jego realia od środka, jest czymś, czego nie da się zastąpić żadnym poradnikiem.  

 RAAC_-_4_4

Jakie znaczenie przy wielodniowej jeździe ma odpowiednio dobrana odzież kolarska?  

Ks. Paweł Nowak:  
Przy wielogodzinnej i wielodniowej jeździe odpowiednio dobrana odzież kolarska ma naprawdę ogromne znaczenie. Spędza się w niej przecież całe godziny, często w bardzo zmiennych warunkach - w upale, silnym wietrze, deszczu czy chłodzie. W takiej sytuacji ubranie przestaje być tylko elementem wyposażenia. Staje się czymś, co bezpośrednio wpływa na komfort, samopoczucie, a w konsekwencji także na możliwość kontynuowania jazdy.  

Szczególne znaczenie mają dla mnie spodenki kolarskie. Przy tak długim czasie spędzonym na siodełku każdy detal zaczyna mieć znaczenie: krój, dopasowanie, sposób szycia, a przede wszystkim odpowiednia wkładka. Jeśli coś jest źle dobrane, po kilku godzinach może pojawić się dyskomfort, a przy jeździe trwającej wiele dni drobny problem potrafi bardzo szybko zamienić się w poważną przeszkodę.  

Dlatego jestem bardzo wdzięczny firmie Raso za to, że przygotowała dla mnie odzież na Race Across America. Szczególną wartość miała dla mnie również wyjątkowa koszulka przygotowana zarówno dla mnie, jak i dla całego mojego teamu. To był bardzo miły i ważny element całej naszej wspólnej przygody.  

Co powiedziałby Ksiądz osobom, które myślą o własnym dużym wyzwaniu, ale boją się zrobić pierwszy krok?  

Ks. Paweł Nowak:  
Powiedziałbym krótko: nie czekajcie na idealny moment, bo taki może nigdy nie nadejść. Zawsze można powiedzieć sobie: „może kiedyś”, „może później”, „jeszcze nie teraz”. A tymczasem najważniejsze jest właśnie to, żeby odważyć się zrobić pierwszy krok.  

Warto podjąć wyzwanie, spróbować przekroczyć własne granice i wyjść trochę poza swoją strefę komfortu. Nie trzeba od razu wiedzieć wszystkiego i czy wszystko się uda. Trzeba po prostu zacząć.  

Mówiąc krótko: nie odkładajcie swoich marzeń na „kiedyś”. Jeśli jest coś, czego naprawdę chcecie spróbować, po prostu zróbcie pierwszy krok.  

„Nie odkładajcie swoich marzeń na kiedyś”  

To zdanie dobrze podsumowuje całą rozmowę z ks. Pawłem. Race Across America jest wyścigiem ekstremalnym, ale w tej historii nie chodzi tylko o dystans, czas i wynik. Chodzi też o marzenie, które dojrzewało przez lata, o wykorzystaną kwalifikację i o decyzję, żeby spróbować, kiedy pojawiła się taka możliwość. 

RAAM pokazuje też, że w ultrakolarstwie nie ma rzeczy mało ważnych. Po kilku dniach jazdy znaczenie ma wszystko: sen, jedzenie, samochody, ludzie w zespole, sprzęt i odzież. To, co na krótkiej trasie może wydawać się detalem, przy takim wysiłku zaczyna realnie wpływać na komfort i możliwość dalszej jazdy. 

Cieszymy się, że jako RASO mogliśmy wesprzeć ks. Pawła i jego team w tym wyzwaniu. To była dla nas okazja, żeby być częścią historii, w której sport, determinacja i chęć pomagania innym spotkały się na jednej trasie.  

 RAAC_-_4-finisz_2

 RAAC_-_4-finisz

 

Polacy w Race Across America

Choć Race Across America ma ponad czterdziestoletnią historię, polskie starty w tym wyścigu przez długi czas były rzadkością. Według informacji przytaczanych przez środowisko ultrakolarskie, pierwsi Polacy pojawili się na starcie RAAM w 2013 roku — Bogusław Kramarczyk i Jan Lipczyński wystartowali wtedy jako zespół dwuosobowy.

Rok później, w 2014 roku, Remigiusz Siudziński ukończył Race Across America w kategorii solo i zapisał się jako pierwszy Polak, który samotnie przejechał ten wyścig w limicie czasu. Kolejny mocny polski akcent pojawił się w 2023 roku, kiedy w kategorii solo wystartowali Krzysztof Fechner i Marek Rupiński. Marek Rupiński ukończył RAAM na 2. miejscu w klasyfikacji generalnej, a Krzysztof Fechner również dotarł do mety.

W 2025 roku historię polskiego ultrakolarstwa napisała Aneta Lamik, która jako pierwsza Polka ukończyła Race Across America w kategorii solo kobiet i zwyciężyła w kobiecej rywalizacji. Rok później do grona polskich uczestników RAAM dołączył ks. Paweł Nowak, dla którego start był nie tylko sportowym wyzwaniem, ale też projektem z ważnym celem charytatywnym.

Polskie nazwiska w Race Across America pokazują, jak wymagająca jest to próba. Sam start w RAAM oznacza miesiące przygotowań, kwalifikację, budowę zespołu, logistykę i gotowość na wyścig, w którym nie wystarczy tylko dobrze jechać na rowerze.

FAQ – Race Across America

Co to jest Race Across America?

Race Across America, czyli RAAM, to ultrakolarski wyścig przez Stany Zjednoczone. Zawodnicy jadą od zachodniego do wschodniego wybrzeża USA, pokonując ponad 3000 mil w formule non stop.

Ile kilometrów ma Race Across America?

Race Across America ma ponad 3000 mil, czyli około 4800-5000 km. Dokładny dystans może różnić się w zależności od edycji i przebiegu trasy.

Gdzie rozpoczyna się Race Across America?

W ostatnich edycjach Race Across America rozpoczyna się w Oceanside w Kalifornii, nad Oceanem Spokojnym.

Gdzie kończy się Race Across America?

Meta Race Across America znajduje się w Atlantic City w stanie New Jersey, nad Oceanem Atlantyckim.

Jak długo trwa Race Across America?

Zawodnicy solo mają zwykle limit około 12 dni, natomiast zespoły muszą pokonać trasę szybciej. W praktyce najlepsi uczestnicy jadą przez wiele dni niemal bez przerwy, śpiąc bardzo krótko.

Jak zakwalifikować się do Race Across America?

Start w kategorii solo wymaga kwalifikacji. Zawodnicy zdobywają ją zwykle przez ukończenie jednego z wyścigów kwalifikacyjnych RAAM, np. Race Around Poland, Race Across the West albo innych imprez uznawanych przez organizatorów.

Czy w Race Across America mogą startować amatorzy?

Tak, w RAAM startują również amatorzy, ale nie jest to wyścig dla osób przypadkowych. Nawet amatorski start wymaga bardzo dużego doświadczenia, przygotowania fizycznego, odporności psychicznej, zaplecza finansowego i zespołu wsparcia.

Czy można wystartować w RAAM solo?

Tak. Race Across America ma kategorię solo, w której jeden zawodnik pokonuje całą trasę samodzielnie. To najbardziej wymagająca forma udziału w RAAM.

Czy podczas Race Across America można korzystać z supportu?

Tak. W RAAM support jest bardzo ważny. Zawodnikowi towarzyszy ekipa, która dba o jedzenie, picie, sprzęt, samochody, nawigację, ubrania, odpoczynek i bezpieczeństwo na trasie.

Jak wygląda trasa Race Across America?

Trasa RAAM prowadzi przez Stany Zjednoczone od Kalifornii do New Jersey. Zawodnicy przejeżdżają przez pustynie, góry, równiny, miasteczka i długie odcinki dróg, mierząc się z upałem, wiatrem, przewyższeniami i ogromnym zmęczeniem.

Ilu Polaków startowało w Race Across America?

Oficjalna baza RAAM pokazuje kilka polskich wpisów w historii wyścigu. W polskim ultrakolarstwie najczęściej wymienia się starty Bogusława Kramarczyka i Jana Lipczyńskiego w zespole dwuosobowym, Remigiusza Siudzińskiego, Krzysztofa Fechnera, Marka Rupińskiego, Anety Lamik oraz ks. Pawła Nowaka.

Kto jest pierwszą Polką, która ukończyła Race Across America solo?

Pierwszą Polką, która ukończyła Race Across America w kategorii solo kobiet, jest Aneta Lamik. Dokonała tego w 2025 roku, jednocześnie zwyciężając w kobiecej klasyfikacji RAAM.

 Race_Across_America__Najwazniejsze_informacje

Pokaż więcej wpisów z Wrzesień 2026
pixel